poniedziałek, 6 stycznia 2014

Myszka Miki i Mini (koniec)

cześć :)

Ten haft ukończyłam jeszcze podczas przerwy świątecznej. Ponieważ obrazek ma intensywne kolory, a jest przeznaczony na kołderkę dla dzieci, musiałam sprawdzić czy niteczki nie będą farbować w wysokiej temperaturze. I tu muszę pochwalić mulinę DMC, obrazek dosłownie ugotowałam w garnku - kolory nie puściły :))


Po wygotowaniu i wyprasowaniu haftu okazało się, że na materiale zostały zabrudzenia po tamborku :( już myślałam, że praca pójdzie do kosza, ale uratował mnie mój Mąż! :) Użył benzyny ekstrakcyjnej i po "kółkach" nie ma już śladu ;)

Pozdrawiam :)
Szarlotka

57 komentarzy:

  1. Bardzo dobrze, że mąż uratował hafcik, bo jest śliczny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) od tej pory nie boję się o kolejne hafty ;)

      Usuń
  2. Śliczny wesoły hafcik! Dobrze, że udało się go uratować, bo żal by było tyle czasu pracy..

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dobrze, że masz pomysłowego męża, bo szkoda by było taki słodki obrazek wyrzucić. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedy ogarnęło mnie swego czasu szaleństeo haftowania nie mogłam przestać, wymyslałam coraz to nowe wzorki :). Potem był decoupage, tilda, próbowałam wielu rzeczy. Odnalazłam w końcu swoją pasję - szyję lalki waldorfskie - zapraszam. Przepięknie haftujesz, takie wszystko dopieszczone do ostatniego szczególiku :). Mam duzy sentyment do haftu, to jednak gdzieś w sercu zostaje. Z przyjemnością zatrzymałam się tu na dłużej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny, biegnę do Ciebie :)

      Usuń
  5. teoretycznie to że mulina tyle wytrzyma nie powinno Cię dziwić, wystarczy tylko przeczytać metkę... chociaż ostatnio wiadomo, pełno podróbek, człowiek kupuje w dobrej wierze a potem wyłazi szydło z worka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie "teoretycznie" :) Kolory są bardzo żywe, więc wolałam się upewnić.

      Usuń
  6. Rozkoszny wzór. Tak DMC to solidne muliny, nigdy mi nie zafarbowały:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niby ten jeden test powinien mi wystarczyć, ale chyba przy czerwonym samochodziku z bajki Auta zrobię tak samo ;)

      Usuń
  7. Śliczny hafcik; zawsze mówiłam, że mąż, który pomaga Ci w Twojej pasji, to skarb. Na szczęście też mam takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny haft, kołderka z nim będzie ślicznie wyglądać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hafcik jest Piękny. I mnie się tak raz zdarzyło że plamy nie puściły i teraz bardzo uważam aby mieć ręce czyste i wszytko wcześniej sprawdzone jak np. mulinę
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam takiego problemu, jeśli haftuję tylko w domu. A ten hafcik wyjątkowo z okazji Świąt przejechał ze mną pół Polski i przy okazji musiałam go gdzieś zabrudzić :/ na szczęście uratowany

      Usuń
  10. Hafcik, cudny a sprytny mąż niezastąpiony ;o)

    OdpowiedzUsuń
  11. WOW! wygląda genialnie! :-) Twój mąż jest cudowny, z tego co pamiętam, już któryś raz wyratował Cię z opresji ;-) Taki metaforyczny rycerz na białym koniu. nic tylko pozazdrościć ;) Pozdrowienia i uściski dla Ciebie i rodzinki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami jak się zastanowię nad tym wszystkim co dla mnie robi, to aż mi dech zapiera...taki skarb mi się trafił ;) Czekam na post "poremontowy" ;) buziaki :)

      Usuń
  12. Ahh Ci mężowie nasi :) Cudny obrazek :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Haft super, a jednak teza ,że nie ważne gdzie , a ważne z kim sprawdza się ciągle pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj, będzie się podobał małemu właścicielowi bądź właścicielce!

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczny haft w cudnych kolorkach!

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczny wzorek... wspaniały, a mąż.. okazuje się, że nasi "rycerze" nie tylko
    zapominają o jakże ważnych dla nas zakupach(!), ale i mogą czasem pomóc...

    OdpowiedzUsuń
  17. Haft uratowany! To wielka rzecz! Każda z nas to wie :) Ukłony dla Męża :) Będę pamiętała o tej benzynie, jak by co ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ulga była niesamowita, a już łzy miałam w oczach :D ;)

      Usuń
  18. Szarlotko myszki śliczne zresztą w twoim wykonaniu zawszę piękne wszystkie maleństwa a z nowym rokiem wszystkiego najlepszego ci życze zdrowia spełnienia marzeń oraz realizacji zamierzeń buziaki slę Marii

    OdpowiedzUsuń
  19. myszunie są śliczne:) Będą pięknie wyglądać na kołderce:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniały hafcik , pozdrawiam Anulka

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziękuję za miłą wizytę w moich skromnych haftowanych progach :) , pięknie haftujesz. Pozdrawiam cieplutko . Elżbieta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, ja również dziękuję, bardzo się cieszę, że mnie odwiedziłaś :)

      Usuń
  22. Piękny hafcik, w sam raz dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Prześliczny haft:) Liczę również na zdjęcie kołderki z nim :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) ze zdjęciem kołderki może być ciężko, bo to nie ja ją wykonuję ;)

      Usuń
  24. Piękny haft.Taka kołderka z haftem to dopiero będzie wyjątkowe dzieło.

    OdpowiedzUsuń
  25. Śliczny, bardzo sympatyczny hafcik :).
    Kiedyś czytałam, że zanim założy się na tamborek właściwą tkaninę, to można obręcz owinąć paskiem cieniutkiej tkaninki (batystu) albo taśmą papierową. Wydawało mi się, że to przesada, a na tym przykładzie widać, że ostrożność nigdy nie zawadzi :). No i może trzeba czasem wyszorować tamborek - też kiedyś miałam podobną przygodę, ale na szczęście porządne pranie wystarczyło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) kiedyś próbowałam owinąć tamborek w ten sposób, ale potem było mi niewygodnie... teraz zamieniałam plastikowy tamborek na drewniany, może sytuacja się nie powtórzy ;)

      Usuń
  26. Piękny haft:) o z Warszawy jesteś to pozdrawiam ja też:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Przesympatyczny hafcik - dobrze, że został uratowany.:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękne te myszki, jakieś dziecko się ucieszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) i o to właśnie chodzi ;)

      Usuń
  29. Niby prosty i łatwy wzór, ale ile daje radości po skończeniu! Moja najmłodsza kuzynka jakby go zobaczyła to nie dała by mi spokoju, dopóki bym jej go nie zrobił! ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. ale śliczne Myszki a pomysł z benzyną super.

    OdpowiedzUsuń
  31. Kołderka z tym cudnym hafcikiem będzie cudowna :)

    OdpowiedzUsuń