wtorek, 16 kwietnia 2013

TT214 - Our Wedding Day - koniec

Nie mogłam się doczekać tej chwili! :)

Jeszcze nieuprany, nieuprasowany, ale już JEST :D

TA DA!:


Haftowanie ukończone, palce bolą od backstitch'y ;) Najwięcej pracy było przy Pannie Młodej, dużo zawijasków srebrną nicią (diadem, wstążki pod bukietem, zakrętasy na welonie i sukni) i do tego jeszcze konturki różyczek:




Kolejna odsłona już tylko po przygotowaniu haftu na prezent - czyli nie za szybko ;)

44 komentarze:

  1. kocham ten wzór! jest taki słodki! A Tobie tak slicznie, idealnie wyszedł!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) wybrałam go właśnie dlatego, bo też uważam że ta parka miśków jest po prostu słodka :)

      Usuń
  2. Wyszło przeuroczo- coś nie samowitego pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  3. efekt końcowy powalający :)
    pozdrawiam Gosia
    http://lisiesprawy.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) nie przypuszczałam, że ten haft zrobi aż takie wrażenie :)

      Usuń
  4. Cudny! Doczekałam się:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ;) pozdrawiam również :)

      Usuń
  5. No ale warto było się trochę pomęczyć bo efekt jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak patrzę na ten haft, to nie ani trochę nie żałuję wyboru ;)

      Usuń
  6. Uwielbiam te misie :)Hafcik wyszedł cudownie !
    zapraszam do siebie po wyróżnienie :)
    magdusiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowny haft na prezent!!!
    obdarowani na pewno będą zachwyceni:)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że się faktycznie ucieszą ;) Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Wygląda pięknie! Sama bym taki mogła dostać na swój ślub!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehhe :) To musisz zaprosić koniecznie jakąś hafciarkę :D

      Usuń
  9. przesliczny ten haft...z panna mloda skonczona wyglada bardzo efektownie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) najbardziej podobają mi się właśnie dodatki Panny Młodej, no ale to chyba ta srebrna nitka tak na mnie działa ;)

      Usuń
  10. Piękna pamiątka! Back stitche to taka wisienka na torcie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa jestem jak oprawisz ten śliczny hafcik.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękny haft - bardzo mi się podoba.
    Pozdrawiam słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Tereniu :) miło, że mnie odwiedziłaś ;)

      Usuń
  13. O kurczę, ale misterna robótka z tymi backstitchami rzeczywiście. Ale efekt naprawdę super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. achhhh... zaczynam się już rozpływać od tych miłych komentarzy :) dziękuję :)

      Usuń
  14. Za skończenie obiecane duże WOW!
    a teraz się przyglądnę :D
    Panna młoda ma diadem! :O Po przyglądnięciu się: WOOOOOOOOW! *w* dopracowana w najdrobniejszych szczegółach... majstersztyk! siedzę z rozdziawioną buzią, z boku wyglądam jak zombie (...z rozdziawioną buzią), ale co tam. Jeszcze się w ten sposób pozachwycam :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jednym słowem BOSKI HAFCIK!!!!!!!. Chylę czoła;-)
    Całuski
    Dana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) mam już wypieki na twarzy ;)

      Usuń
  16. Obrazek wyszedł Ci rewelacyjnie. Rzeczywiście strasznie dużo w nim malutkich szczegółów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ;) momentami było ciężko... :)

      Usuń
  17. Świetnie wygląda. Pięknie dopracowany.

    OdpowiedzUsuń
  18. Masa roboty, ale efekt piorunujący :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, haftowanie było czasami męczące ;) dziękuję :)

      Usuń
  19. Piękne miśki, jak malowane :)

    OdpowiedzUsuń